Relacja z wyjścia do Klasztoru Braci Mniejszych Kapucynów w Rozwadowie

Jest miesiąc listopad. Dni coraz krótsze, a pogoda nie sprzyja wędrówkom. Jest to też okres zadumy i wspomnień o tych, którzy odeszli.
Sympatycy Koła Turystycznego ” WĘDROWCY” w liczbie około 30 osób postanowili więc 19 listopada dosłownie „zejść do podziemi” i pod opieką przewodnika zwiedzić krypty rozwadowskiego klasztoru Ojców Kapucynów. Naszym przewodnikiem była pani Grażyna Lewandowska, posiadająca głęboką wiedzę historyczną i bardzo zaangażowana w odkrywanie tajników rozwadowskiego Klasztoru. Na początku zapoznała nas z historią Kościoła Zwiastowania Pańskiego, pod którym znajdują się rzeczone krypty. Wg dotychczas zgromadzonych dokumentów świątynia wybudowana została w latach pięćdziesiątych XVIII w. dla zakonu kapucynów. Ufundował ją wraz z klasztorem książę Jerzy Lubomirski. Konsekrowana została 14 IX 1753 r. Dziś funkcjonuje jako kościół parafialny.
Znajdujące się tu zabytki to głównie wielki ołtarz z obrazem Zwiastowania NMP, ławki wykonane w 1894 r , polichromie z 1906 – 1908 r, stacje Drogi Krzyżowej z 1929 r oraz wykonane w 1935 r konfesjonały.
20 sierpnia 1973 r erygowana została tutaj parafia pod wezwaniem Zwiastowania Pańskiego.

Znajdujące się w podziemiach Kościoła krypty są miejscem spoczynku przedstawicieli kilku pokoleń książęcego rodu Lubomirskich, który był właścicielem dóbr rozwadowsko-charzewickich od pierwszej połowy XVIII wieku do wybuchu II wojny światowej. Dla łatwiejszej orientacji zwiedzających na jednej ze ścian w kryptach umieszczona została plansza zatytułowana „Genealogia Lubomirskich” z portretami lub zdjęciami poszczególnych członków rodziny.

W kryptach spoczywają w trumnach doczesne szczątki pięciorga przedstawicieli rodu Lubomirskich związanych z Rozwadowem oraz kilku zakonników. Nie odnaleziono tutaj szczątków ostatniego z rodu Lubomirskich tj. Jerzego Ignacego Lubomirskiego zakatowanego na śmierć w 1944 roku przez UB w areszcie w Tarnobrzegu. Jego miejsce pochówku do dziś nie jest znane. W kryptach, w szklanym relikwiarzu mającym kształt małej trumienki znajdują się także kościste szczątki św. Feliksa zwanego Męczennikiem.

Przez długie lata krypty były zamurowane i niedostępne. Podczas kolejnych prac remontowych zostało odkute wejście do wąskiego i niskiego tunelu w podziemiach. Natrafiono wówczas na tajemnicze krypty. Na początku lat siedemdziesiątych XX wieku uporządkowano je i przywrócono im pierwotny wygląd, a następnie postanowiono udostępnić zwiedzającym. Jest to możliwe podczas corocznej Nocy Muzeów organizowanej przez Muzeum Regionalne w Stalowej Woli i czasami dla zorganizowanych grup.

Pani Grażyna Lewandowska zwróciła także naszą uwagę na dwie kamienne rzeźby tj. kolumnę usytuowaną przed głównym wejściem do Kościoła ze znajdującą się na niej figurą św. Feliksa z Cantalice, która stoi tu od czasów fundacji kościoła oraz na stojącą na postumencie figurę św. Józefa z Dzieciątkiem Jezus na ręce wykonaną w 1908, a usytuowaną z prawej strony przykościelnego placu.

Na koniec naszego zwiedzania rozmawialiśmy jeszcze na temat założonego w 1785 roku Cmentarza Parafialnego w Rozwadowie, a znajdującego się po drugiej stronie ulicy Klasztornej. Uzgodniliśmy z panią Lewandowską, że ten zabytkowy cmentarz starszy od takich cmentarzy jak Powązki w Warszawie, Cmentarz Łyczakowski we Lwowie, czy Cmentarz Rakowicki w Krakowie, zwiedzimy na wiosnę w przyszłym roku, kiedy warunki pogodowe będą bardziej sprzyjające.

Janina Mierzwa
listopad 2015



Mapa Dojazdu

Napisz do nas



Przepisz kod antyspamowy: captcha